Filipeusz Suxus | Blip | Linki |



Z przyczyn publicznie niewyjaśnionych, choć bardzo dobrze mi znanych, brak odnośników do wszelkich kont zawierających dane osobowe. Przykro mi:) ~Sux

2010-08-30 11:35:55


Jednak po namowie pewnego blogowicza postanowiłem zmienić zdanie i opuścić blog.pl:)

Blogować oczywiście będę nadal ale już pod całkiem innym adresem. Od dziś możecie znaleźć mnie na filipeusz.blogspot.com :)

Dziękuję blogowi.pl za cały ten miło, a czasem i wręcz przeciwnie, spędzony czas. Były wzloty, były upadki ale zawsze miałem miejsce, na którym mogłem się wyżalić, zawdzięczam wam dużo ale niestety, czas rozłąki nadszedł:P Prosiłbym jednak o zachowanie mojego bloga w obecnej formie i nie przekazywanie go w ręce innemu człowiekowi:P


Dziękuję oraz żegnam, Filipeusz Suxus.



Tagi: ludzie, żywot, ważne




2010-08-26 09:10:45


Ja zrezygnowałem i nie mam z tego nic:D

Dałem sobie spokój z Lukiem ale ostrzegam, nie na zawsze. Właściwie to Gościu stwierdził, że mogę go sobie brać (sweet) ale... No właśnie. Ja go chcę i w ogóle... Ale na dzień dzisiejszy muszę sobie dać spokój. Inaczej wiem, że się narzucę i wszystko się popieprzy. A po co teraz w to wnikać skoro jesteśmy od siebie oddaleni chuj wie o ile kilometrów?

W ogóle czy ktokolwiek zauważył, że niemalże za każdym razem kiedy poznaje się nowego, interesującego faceta to później wychodzi, że mieszka kompletnie na innej planecie? W sensie, że biliony kilometrów od nas. Takie niby zwyczajne, a jednak wkurwiające. Nie wiem, przynajmniej ja tak wiecznie miałem. Wprawdzie teraz już inaczej patrzę na tych ludzi i stwierdzić mogę, że tacy interesujący to oni nie byli; ale jak człowiek głupi to i w to mimo wszystko brnie. 'Szczęścia szukając'. Tiaa... Choć z drugiej strony, zawsze mówię, że skoro był związek, to być i musiało coś to ten związek zapoczątkowało. Tak, dlatego wiążcie się i rozchodźcie!

Zostawcie coś dla mnie:P



Tagi: żywot, problem, luke




2010-08-14 12:23:10


Idę na randkę z nowo poznanym człowiekiem; niech będzie, że z ss'manem bo różnica to niewielka. Poza tym imię nawet podobne. Powiedział, żebym wziął ze sobą ręcznik, kąpielówki oraz szczoteczkę i pastę do zębów bo na pewno będę z nim nocował. Na pytanie czy ma zamiar się ze mną całować odparł: 'a co, nie?' Ja nie jadę na jakiś obóz do chuja wafla, żebym miał ze sobą takie rzeczy brać. Może śpiwór jeszcze wziąć?

(edit: 15.08)

Ss'man okazał się być paszczurem. No nichuja, nieważne jak bardzo bym chciał to i tak patrzeć bym nie mógł. Ale dzięki niemu i jego pomysłowi wpadliśmy na grilla do Gościa i zostaliśmy tam na dłużej. W każdym razie, poznałem tam Ślązaka (obecnego faceta Gościa) i Luka (oraz jego exa). Owijać w bawełnę mi się nie chce- przespałem się z Lukiem, bo był dylemat kto z kim śpi. No i skoro nikt nie miał nic przeciwko słowom: 'Sux, chcesz się ze mną poseksić?' to też zrobiłem. Pal licho, że przypominało to zabawę w zrób-to-mając-sąsiadów-w-pokoju-obok i było więcej śmiania się niż robienia czegokolwiek ale nie żałuję. Choćby dlatego, że facet pociąga mnie fizycznie i psychicznie jak mało kto (tak, nawet idealna rozmowa z Facetem to przy tym pan pikuś). Ale nie to jest najlepsze. Najcudowniejszą rzeczą jaką Luke mógł zrobić to przytulenie mnie mocno do siebie i objęcie ręką. I jeśli tego nie zrobił- nie mógł usnąć. Naprawdę chuj z tym, że lało się z nas jak z kranu, bo był upał, a my spaliśmy pod grubą kołdrą. I jebać fakt, że spaliśmy tylko 2 godziny. Przez bite dwie godziny był do mnie przytulony. Kurwa, w niebie dosłownie byłem.



Tagi: ludzie, facet, ważne, fanaberie, ślązak, luke